Renault Kadjar, do spółki z Nissanem

 

Do testu trafił przednionapędowy egzemplarz z silnikiem o najmniejszej pojemności, benzynowym 1197 ccm, z turbodoładowaniem, rozwijającym 130 KM, a więc ponad 100 z litra. O jego trwałości użytkownicy przekonają się za lat kilka. A jak 1.2 spisuje się w codziennej eksploatacji? Całkiem znośnie, choć będziesz nieco zawiedziony, jeśli lubisz „deptać” pedał gazu. Od razu poczujesz, że tej niewielkiej przecież jednostce brakuje oddechu. Utrzymywanie wysokich obrotów na niższych biegach, dynamiczne przyspieszanie, ciągłe wyprzedzanie windują konsumpcję bezołowiowej do poziomu 10 l/100 km, o czym przekonałem się podczas podróży z Warszawy w okolice Puław. Spokojniejszy, co nie znaczy że ślamazarny, styl prowadzenia, owocuje realnym spalaniem poniżej 7 l/100 km. Znacząca różnica.

Napęd tylko na przód rozwiewa nadzieje na off-road, ale szutrowe drogi na działkę za miastem Kadjar pokona bez problemu dzięki prześwitowi 200 mm (tyle podaje folder modelu), zaskakująco dużemu. A jeszcze bardziej zaskakuje, iż tak wysoko zawieszony crossover, z belką skrętną z tyłu, prowadzi się stabilnie, również przy nagłej zmianie pasa ruchu. Oczywiście, nie jest to poziom BMW X1, czy Forda Kugi, ale nie ma też specjalnych powodów do narzekania.

Złośliwi mogą twierdzić, iż Kadjar stanowi techniczną kopią Nissana Qashqaia. To nie do końca tak. Kadjar powstał na nowej platformie podłogowej CMF-C/D (Common Module Family), z której korzysta również Qashqai. Pewne, nienajlepsze zresztą pomysły w Kadjarze przywodzą zresztą na myśl Qashqaia, ot choćby brak siłowników podnoszących ciężką maskę silnika, czy cztery elektryczne szyby, z których tylko ta kierowcy opuszcza się i podnosi po jednym dotknięciu przycisku. Jednak – przypomnijmy – w aliansie Renault i Nissana rządzi Renault , więc strategiczne decyzje zapadają we Francji. Z drugiej strony to Nissan ma większe doświadczenie w wszelkich SUV-ach i crossoverach.

Jedna zaleta Kadjara nie ulega wszak wątpliwości. Niezależnie od otoczenia wydaje się, iż nadwozie jest większe niż w rzeczywistości. A ponieważ wnętrze zachęca przestronnością, również z tyłu, pasażerowie nie domyślą się, że długość wynosi sporo poniżej 4,5 m, konkretnie 4449 mm.

Renault Kadjar 1.2 TCE 130 Intens, pięciodrzwiowy, pięciomiejscowy crossover, długość 4449 mm, szerokość 1836 mm, wysokość 1613 mm, bagażnik 472/1478 l, napęd przedni, czterocylindrowy, rzędowy silnik benzynowy z turbo, 1197 ccm, 130 KM, maksymalnie 192 km/h, od 0 do 100 km/h w 10,1 s, średnie spalanie 5,6 l/100 km (5,8 l/100 km z kołami 19-calowymi, jak w testowym aucie), cena 88.900 zł.

 

Jacek Dobkowski

Fot. Jacek Dobkowski

Tagi: Renault, Kadjar, Nissan, Qashqai, belka skrętna.