Mercedes V, podróż premium

 

W testowym egzemplarzu były trzy rzędy siedzeń, w układzie 2 + 2 + 3. Standardowo klasa V mieści sześć osób, 2 + 2 + 2. Ostatni rząd tworzył fotel z prawej strony oraz przylegająca doń dwuosobowa kanapa ze wspólnym siedziskiem, ale z osobnymi oparciami. Wymiary i rozplanowanie kabiny zasługują na pochwałę. Na każdym miejscu przestrzeni nie brakuje, ani na nogi, ani na głowę. Nawet maratońskie trasy nie powinny więc męczyć. Warto podkreślić wykończenie wnętrza. Raz, że nic nie trzeszczy, nawet na wybojach, a nie o każdym vanie i nie o każdym Mercedesie mogę tak napisać. Dwa, że w kabinie są miękkie materiały, uginające się pod palcami: na górze deski rozdzielczej, w dolnej jej części nie wyłączając boków środkowej konsoli, na wszystkich (!) podszybiach, na boczkach drzwi. Świetna sprawa, znakomicie maskująca dostawcze geny Vito. Kokpit w stylizacji skórzanej z ozdobnym szwem jest opcją. Każdy kierowca doceni bardzo dobre przeszklenie karoserii, ułatwiające manewrowanie ponadpięciometrowym pojazdem. Testowy Mercedes miał dużo opcji, m.in. elektrycznie przesuwane boczne drzwi, czy przednie fotele elektrycznie regulowane z pamięcią trzech ustawień i z wentylacją. Bardzo dobrze, że można jednocześnie używać i wentylacji, i podgrzewania (seryjnego w Avantgarde). Obie funkcje są trzystopniowe. A teraz łyżeczka dziegciu do tej beczki miodu – nieco skromny kąt otwarcia przednich drzwi i słabo widoczne w dzień dwa przyciski centralnego zamka na drzwiach kierowcy.

1 Kopiowanie     2 Kopiowanie     3 Kopiowanie     4 Kopiowanie

Układ napędowy również potrafi imponować. Oznaczenia 300 d nie bierzemy dosłownie. Pod maską, unoszoną na siłowniku, znajduje się dwulitrowa jednostka biturbo OM654, o dużej mocy 239 KM, oczywiście wymagająca Ad Blue. Turbodiesel został dokładnie wyciszony, a dźwięki dobiegające do kabiny podczas jazdy czasami wręcz nie przypominają „ropniaka”. Mocny ciąg na średnich obrotach pozwala na bezstresową podróż i wyprzedzanie również na trasie. Jednak wykorzystując osiągi w mieście, zużyjesz w granicach 13 l/100 km. Napis „4Matic” na tylnej klapie informuje o napędzie wszystkich kół. Spisuje się on bez zastrzeżeń, nie ma mowy o poślizgu kół podczas ostrego ruszania czy przyspieszania. Między osiami pracuje mechanizm różnicowy, proporcja przód/tył wynosi 45/55.      

Przeglądy określa system serwisowy ASSYST. Fabryczna gwarancja obowiązuje 2 lata, bez limitu przebiegu, od daty wydania pojazdu lub od daty pierwszej rejestracji (liczy się wcześniejsza). Gwarancja na brak korozji perforacyjnej trwa 12 lat.

5 Kopiowanie     6 Kopiowanie     7 Kopiowanie     8 Kopiowanie

Mercedes-Benz V 300 d 4Matic Avantgarde długi, pięciodrzwiowy, sześciomiejscowy (2 + 2 + 2), w opcji siedmiomiejscowy (2 + 2 + 3) van, długość 5140 mm, szerokość 1928 mm, wysokość 1880 mm, bagażnik 1030/4630 l napęd na cztery koła z centralnym dyfrem, proporcja przód/tył 45/55, czterocylindrowy, rzędowy turbodiesel z dwiema turbosprężarkami, 1950 ccm, 239 KM przy 4200 obr./min, maksymalnie 210 km/h, od 0 do 100 km/h w 9,0 s, średnie spalanie 7,9 l/100 km, cena 204.700 zł netto, 251.781 zł brutto.

Tekst i fot. Jacek Dobkowski

T&M okładki

.             Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE